LITTLE RED RIDING HOOD

Czołem!
Na początek mała prywata - (dla tych, którzy nie wchodzą na mój fanpejdż) - pamiętacie koci wisior MYSTI-CAT? Uszyty był specjalnie dla stowarzyszenia "Ja paczę sercem", na Koci Kiermasz. W sobotę licytacja się skończyła i mogę z dumą ogłosić, że wylicytowany został za 170 zł! Ale to nie wszystko! Osoba, która przegrała licytację, a miała drugą największą cenę (165 zł), również postanowiła wspomóc Ślepaczki swoimi pieniędzmi i przelać właśnie całą tę kwotę! Łącznie MYSTI-CAT "zarobił" dla Ślepaczków-Kociaczków 335 zł! Huuurraaaa!
Odtańczyłam taniec radości i obiecałam sobie, że jak będę miała w tym miesiącu jeszcze trochę czasu, znowu coś dla Kociaczków uszyję :) To będzie taka stała współpraca ;)
Ale gwiazdą dzisiejszego postu jest para kolczyków, która należy do moich ulubieńców. Chwilowo nie ma właścicielki, ale nie wiem, czy nie zostanie ze mną na zawsze ;)

LITTLE RED RIDING HOOD

kolczyki, kaboszon, haft koralikowy, rękodzieło, handmade, biżuteria

Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w fantastyczne kaboszony w sklepie Passion Room* i długi czas zastanawiałam się, co z nimi zrobić. Pomysł pojawił się, kiedy dostałam koraliki krople w kolorze koralowym - powstaną kolczyki z dużą ilością czerwieni. Właściwie, całe czerwone, jak w tytule książki Chmielewskiej ;) 


Wyciągnęłam z odmętów pudełek wszystkie czerwone koraliki i zaczęłam kombinować, dobierać, wybierać i łączyć odcienie ;) Stanęło na TOHO Round: Opaque Cherry 15/0, Opaque Frosted Cherry 11/0  i Ceylon Soft Pink 11/0  oraz koraliki Fire Polish: Ruby Siam 3mm i Opaque - Lt. Red 4mm i szklane koraliki-krople w kolorze koralowym :) 


Całość podszyta czerwoną ekoskórką. Szewki nie wyszły tak ładnie jak ostatnio, ale było to moje pierwsze spotkanie z Ariadną i już wiem, że ta nić nie będzie należała do moich ulubionych, bo plącze się niemożliwie, mimo nawoskowania. Nie przypadłyśmy sobie do gustu po prostu :P 


I jeszcze zdjęcie poglądowe na Czarnej Damie ;) Jak widać, całkiem spore z nich maleństwa, mają długość 5 cm (+ bigle). Wbrew pozorom, są leciutkie i właściwie nie czuć ich na uchu.
Chyba zostaną ze mną ;)

Więcej haftów chwilowo nie mam, za to czekają na mnie sznury koralikowe do skończenia ;)
Trzymajcie się ciepło i słonecznie!

* wpis nie jest w żaden sposób sponsorowany, a umieszczenie linka do sklepu ma charakter czysto informacyjny

20 komentarzy:

  1. Gratuluję Ci sukcesu wisiorka. A te kolczyki bardzo cieszą oko - radosne i urocze. Szewkami się nie przejmuj (uważam że są równiutkie), ale o niciach do szycia tkanin zapomnij w beadingu. Do takiego obszywania potrzebna dobra żyłka (nie widać jej), ale nie Conitex. W ostateczności któraś z nici do koralików np. Nymo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słówka ;) No właśnie polecono mi tą nić w specjalnym "królewskim" sklepie do rękodzieła, z grzeczności nie podam dokładnej nazwy ;) Chociaż byłam pełna sceptycyzmu, zaufałam po raz kolejny miłej pani za ladą i znowu się przejechałam :( Przynajmniej wiem, że już więcej żyłek nie zdradzę!

      Usuń
  2. Kolczyki pełne energii! Świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolczyki bardzo energetyczne, przydadzą się w te szare dni ;p Fajnie, że wisior na tak zacną sumę poratował kociaki ;) Może Ty wiesz co się z wiosną dzieje? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ale mogłaby ta wiosna wreszcie przyjść, bo się nie mogę z przeziębienia wyleczyć, jak tak wietrznie i deszczowo jest :(

      Usuń
  4. Śliczne, energetyczne i wesołe :) Lubię czerwień, więc kolczyki od razu wpadły mi w oko. I jak powiedziała Betka, lepiej używać nici do koralików albo cienkiej żyłki, niż nici, która się niemiłosiernie plącze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie posłucham dobrych rad pani w sklepie do rękodzieła, będę wierna niciom ;) Ja również cenię sobie czerwień, ale bardziej jako jeden, mocny dodatek niż całość ubioru. Uwielbiam czerwone szminki, mam ich ogrom ;)

      Usuń
  5. Jejku, przeurocze! :) A do tego takie "ciepłe" i energetyczne, na pewno będą przyciągać wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się okaże jutro, bo jeszcze swojej premiery nie miały ;)

      Usuń
  6. Świetne matrioszki!!!! wykonanie jak zawsze perfekt :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne! A może tak seria "Baśnie Braci Grimm" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O... pomysł godny przemyślenia ;) Muszę spojrzeć, co z tych moich drobiazgów i koralików mogę jeszcze baśniowego wyczarować :D

      Usuń
  8. Świetnie wyglądają, na pewno będą przyciągać spojrzenia:) No i gratuluję wyniku aukcji:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Panna Kajka dzierga , Blogger